Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresownie... I.Kant
Online Slots
UK Casinos


Google.pl

Swiat Polska


Zadaj pytanie



SONDA
Okres wiosenno-letni sprawia ze...

Zaczynam dbac o siebie.Duzo cwicze, ide do kosmetyczki i fryzjera
Dbam szczegolnie o włosy i skore głowy.
Zawsze dbam o siebie bez wzgledu na pore roku.
Nie zwracam na takie rzeczy przesadnej uwagi.
wtorek, 05 czerwca 2007
Puder sypki - magik makijażu


Klasyczny puder sypki czy prasowany ma właściwości matujące. Jaka jest więc między nimi różnica? Sypki stosujemy do porannego makijażu, aby zmatowił skórę i wykończył makijaż cery. Prasowany z kolei powinien być dla ciebie kosmetykiem do poprawek makijażu w ciągu dnia.

Oczywiście nic się nie stanie, jeśli pudru prasowanego wyjątkowo użyjesz do porannego makijażu. Nie powinno to jednak być regułą, gdyż przy jego użyciu uzyskasz mniej naturalny, „cięższy” efekt. A przecież celem wszystkich perfekcjonistek jest piękna cera bez nadmiaru pudru na twarzy.

Podstawowym zadaniem pudru jest utrwalenie i zmatowienie podkładu. To właśnie dzięki niemu twarz jest gładka i jednolita... ale pod jednym warunkiem - kosmetyk musi mieć odpowiedni odcień. Szukaj pudru o takim samym kolorze jak twój podkład lub odrobinę jaśniejszego.




Jeśli jednak masz kłopot z doborem, zawsze możesz sięgnąć po puder transparentny. Nie koliduje on z kolorem podkładu, zachowując się jak przejrzysty, ale matujący kosmetyk.
Nakładaj go koniecznie grubym, miękkim pędzlem lub specjalnie do tego przeznaczonym puszkiem. Nabierz małą ilość kosmetyku i omiatającym ruchem nakładaj puder na twarz, od czoła ku dołowi. Po takiej aplikacji cera powinna wyglądać atrakcyjnie i być matowa co najmniej przez kilka godzin.

Jeśli po jego nałożeniu wydaje ci się, że twarz wygląda mało naturalnie, znaczy to, że nałożyłaś go zbyt wiele. Możesz pomóc sobie, spryskując twarz wodą termalna w sprayu, a następnie zbierając nadmiar wody chusteczką.

Jeśli masz cerę szczególnie suchą, nie używaj pudrów o silnym działaniu matującym. Twoja cera może czuć się w nich ściągnięta. Spróbuj raczej np. jedwabistego pudru Silk Touch Powder marki Pupa. Specjalna formuła wzbogacona o Aloe Vera o właściwościach zmiękczających nie wysusza skóry, utrzymuje ją delikatną i nawilżoną. Kosmetyk ma działanie wygładzające.

Z delikatnie przypudrowanej twarzy dużo łatwiej zdjąć nadmiar kosmetyków. Bez kłopotu zbierzesz pędzlem cienie, które osypały się na policzek podczas makijażu oka. Jeśli jednak pudru w tym miejscu zabraknie, pigment cieni przyklei się do skóry i będzie trudniejszy do usunięcia.

Aplikacja pudru jest konieczna przed nałożeniem różu w kamieniu. Jeśli pominiesz tę czynność w makijażu, róż rozprowadzi się niejednolicie.
Gładkie i suche partie skóry przyjmą odpowiednią ilość kosmetyku, na bardziej wilgotnych kosmetyk ściemnieje i uzyskasz efekt plam. Tylko gładka, wyrównana skóra gwarantuje ci makijażu jak z prasowej fotografii.


-------------------------

źródło: kobieta.wp.pl
środa, 09 maja 2007
makeup
Choosing the right color for your eyes

We have all asked this question: "Which eye shadow is the best for my eye color?" The key to enhancing your eyes is to think contrast. I am sure many of you are familiar with the color wheel. In order to bring out a color, you must contrast it with an opposite, complimentary color. The MakeUp.com experts have compiled a cheat sheet for the best shades to make your eyes pop!

Blue Eyes
Warmer, earth-toned shades like browns, taupes, or even roses contrast the coolness of blue eyes, making them stand out.



Brown Eyes
You brown-eyed girls are blessed to be able to pull off just about any color! Greens, golds, and shimmery shades will pick up the colored flecks found in brown eyes



Green / Hazel Eyes
Go for lavenders, mochas, and other warmer, earthy tones with golds, reds, and taupes. Purple shades contrast your color, making eyes look dramatic; warmer shades of mocha complement green, giving a natural effect.



---------------

źródło:makeup.com
Czy kosmetyki się psują?


Warto pamiętać, że kosmetyki najdłużej zachowują swoje właściwości, jeśli trzymamy je w chłodnym, suchym i zacienionym miejscu – niekoniecznie w lodówce (choć kremom to służy). Przechowywać je należy w temperaturze pokojowej, w miejscach, gdzie nie świeci na nie bezpośrednio słońce, czyli nie na szafkach koło okna. Również bliskość lamp szkodzi kosmetykom, dlatego zwracajmy uwagę także na to, jak są one przechowywane w sklepie. Nie powinny być eksponowane na podświetlanych jarzeniówkami lub halogenami półkach ani w nasłonecznionych witrynach.
Podstawowym kryterium oceny tego, czy kosmetyk nadaje się do użytku, jest data ważności. Dlatego warto zawsze ją sprawdzać już w sklepie, bo niektóre fantastyczne promocje to po prostu sposób handlowców na pozbycie się towarów, których termin ważności niebawem upłynie. Lepiej także wystrzegać się kupowania kosmetyków na bazarach, bo tam prawie zawsze przechowuje się je w niewłaściwy sposób. Preparaty, które mamy w domu, też warto co jakiś czas przejrzeć i sprawdzić, czy nie są przeterminowane, a jeśli tak, to natychmiast je wyrzucić. Ich używanie może spowodować reakcję alergiczną: wysypkę, zaczerwienienie skóry, łzawienie oczu.

Data ważności wskazuje, ile czasu kosmetyk zachowa swoje właściwości, jeśli będzie przechowywany w odpowiednich warunkach w nieotwartym opakowaniu. Kiedy natomiast zaczniemy go już używać, musimy przede wszystkim przestrzegać zasad higieny, czyli nie dopuścić, by do opakowania dostały się bakterie, pleśnie, kurz. Kremy w słoiczkach lepiej nakładać szpatułką niż palcami, ewentualnie tuż przed aplikacją kosmetyku koniecznie dokładnie umyć ręce wodą z mydłem. Cienie do powiek lepiej nakładać aplikatorem, a pomadki pędzelkiem. Szpatułki, pędzelki, gąbki trzeba regularnie czyścić i w miarę często zmieniać, bo na nich też gromadzi się kurz i drobnoustroje, które można przenieść i na twarz, i do wnętrza opakowania.
Najmniej trwałe są kremy. Po otwarciu zachowują właściwości maksymalnie do sześciu miesięcy, przy czym łatwo jest sprawdzić, czy krem nadaje się do użycia – jeśli zmienił wygląd, zapach, na powierzchni widać kropelki wody lub tłuszczu, to znaczy, że nie można go już stosować. Lepiej kupować je w mniejszych opakowaniach, żeby zdążyć je zużyć w całości. Mleczka do opalania z ochronnym filtrem UV warto na początku każdego lata kupować nowe, ponieważ najczęściej dostaje się do nich piasek z plaży i są zwykle narażone na wielogodzinne nasłonecznienie. Przez to tracą przydatność, a filtry stają się mniej skuteczne.
Stosunkowo najtrwalsze są pudry sypkie i w kamieniu, róże i prasowane cienie do powiek. Jeżeli nie dostanie się do nich wilgoć, zachowują świeżość przez trzy lata lub dłużej. Można je więc, w odróżnieniu od większości kosmetyków, kupować na zapas. Szminki można przechowywać od ośmiu miesięcy do dwóch lat. Jeśli pomadka trudno się rozprowadza i zmieniła kolor, to znaczy, że trzeba ją wyrzucić. Mleczka, toniki, lakiery do paznokci i tusze do rzęs należy zużyć w ciągu sześciu miesięcy od otwarcia opakowania. W przypadku gęstniejących lakierów nie pomaga rozcieńczanie ich zmywaczem do paznokci, lepiej po prostu kupować mniejsze buteleczki. Tusze do rzęs również gęstnieją, wtedy na rzęsach tworzą się grudki, często też tusz się osypuje. Dopływ powietrza do wnętrza opakowania przyspiesza ten proces, dlatego należy zawsze bardzo dokładnie je zakręcać.
Ogólne zalecenia dotyczące przechowywania i użytkowania kosmetyków są dość proste: najlepiej jak najmniej kosmetyków trzymać w łazience, gdzie panuje wilgoć, kupować mniejsze opakowania i możliwie z pompką, w sprayu lub w tubce, by uniknąć dotykania palcami całej zawartości. Nie warto też „oszczędzać'”, dając się skusić na wyjątkowe promocje, bo jest ryzyko, że nie zużyjemy kosmetyku w terminie jego ważności lub kupimy już przeterminowany. Istotne jest również, by kupować kosmetyki w sprawdzonych sklepach. Absolutnie nie należy używać specyfików, które zmieniły zapach, wygląd czy konsystencję. Zamiast pielęgnować i upiększać, mogą zaszkodzić.

------------------
źródło:E.Parol/www.kafeteria.pl
poniedziałek, 16 kwietnia 2007

Eksplozja kolorów

Niezależnie od tego, czy kobieta ubrana jest w zaskakujące futurystyczne kreacje, ozdobione fatałaszkami, falbankami i skomplikowanymi wzorami w wyrazistych kolorach, czy też w kusy sportowy strój, w sezonie wiosna/lato ’07 przedstawiana jest jako istota twórcza, aktywna i wyrafinowana – czytamy w raporcie Procter&Gamble, w którym mowa jest o kilku głównych stylach. – Kryją one oczywisty paradoks roli kobiety: aktywna, pewna siebie, zdolna kontra bezbronna i chroniona przed światem sztuczną zbroją. W nowym sezonie inaczej podkreślamy seksowność: w poprzednim każdy kawałek ciała był zakryty, obecnie ciało jest nagie i złote, nogi koniecznie odsłonięte. W przeciwieństwie do stroju, w makijażu należy być wiernym zasadzie „mniej znaczy więcej”. Podstawą jest świeża, nieskazitelna, młodzieńcza cera, lekko opalona. To efekt stosowania odpowiednich podkładów, lekkich pudrów lub żeli brązujących. W makijażu – również polskich marek, które w tym roku w większości przygotowały profesjonalne sesje zdjęciowe, by na twarzach modelek pokazać możliwości swoich produktów – dominują zielenie, fiolety, złoto. Odchodzi się od mocnych, obrysowanych eyelinerem oczu i sztucznych rzęs. Ale nie oznacza to, że brązu i czerni nie można używać – wprost przeciwnie, muszą jednak być delikatniejsze, roztarte, dające efekt „poimprezowej seksowności” – jak to określają makijażyści Max Factor (http://wiadomoscikosmetyczne.pl/content/view/2708/238/).
***Główne kolory tego sezonu to turkus, fiolet i cynobra,złoto, srebro
 
1 , 2 , 3