Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresownie... I.Kant
Online Slots
UK Casinos


Google.pl

Swiat Polska


Zadaj pytanie



SONDA
Okres wiosenno-letni sprawia ze...

Zaczynam dbac o siebie.Duzo cwicze, ide do kosmetyczki i fryzjera
Dbam szczegolnie o włosy i skore głowy.
Zawsze dbam o siebie bez wzgledu na pore roku.
Nie zwracam na takie rzeczy przesadnej uwagi.
czwartek, 07 grudnia 2006
Pielęgnacja włosów zimą


Zima jest trudnym okresem dla naszych włosów. Schowane pod czapką stają się oklapnięte i pozbawione blasku, a mróz i powietrze wysuszone przez grzejące kaloryfery sprzyjają ich elektryzowaniu. Istnieje jednak kilka prostych sposobów, które pozwolą naszym włosom przetrwać zimę w dobrej kondycji.
Pamiętajmy o tym, aby w chłodne dni nie rezygnować z noszenia nakrycia głowy. Jeżeli nawet bez czapki nasza fryzura pozostanie cały dzień idealna, to przecież sinofioletowy nos i zmarznięte policzki na pewno nie dodadzą nam urody. Dodatkowo zimny wiatr powoduje przesuszenie włosów, a pod wpływem niskiej temperatury skóra na odkrytej głowie przemarza, co może spowodować znaczne osłabienie cebulek włosowych.
Czapkę po każdym praniu dobrze jest wypłukać w płynie do płukania tkanin. Ma on działanie antystatyczne, neutralizuje ładunki na tkaninie, więc zapobiegnie elektryzowaniu się czapki i tym samym ograniczy jej „przyklejanie” się do włosów. Czapkę można też spryskać od wewnątrz płynem antystatycznym w sprayu.
Zimą warto zdecydować się na jak najprostszą fryzurę, łatwą do ułożenia tylko palcami lub grzebieniem po ściągnięciu czapki. Również nadmiar produktów do stylizacji, potrzebnych do ułożenia wymyślnej fryzury, nadmiernie obciąża włosy, dodatkowo osłabiając ich kondycję.
Bardzo istotna jest odpowiednia pielęgnacja włosów. W okresie zimowym najlepiej zrezygnować z odżywek „bez spłukiwania” .Takie preparaty, podobnie jak produkty do stylizacji, obciążają włosy, które po zdjęciu nakrycia głowy będą wydawały się przetłuszczone i oklapnięte. Najlepiej sięgnąć po lekkie odżywki, które po aplikacji spłukuje się z włosów. Warto wybrać preparat bogaty w składniki nawilżające włosy, np. D-pantenol czy aloes. Niektóre firmy kosmetyczne wypuszczają specjalne zimowe serie kosmetyków do włosów, które mają za zadanie nie tylko je pielęgnować, ale też zapobiegać elektryzowaniu się włosów.
Gdy mamy więcej czasu, można nałożyć na włosy odżywczy kompres przygotowany z żółtka wymieszanego z łyżką oleju rycynowego lub oliwy z oliwek. Taką miksturę nakłada się na suche włosy, które następnie należy owinąć folią i ciepłym ręcznikiem. Po upływie godziny kompres należy zmyć szamponem.
Zimą najlepiej zrezygnować z suszenia włosów suszarką, aby dodatkowo nie osłabiać ich działaniem gorącego powietrza. Jeżeli jednak nie potrafimy obyć się bez suszarki, lepiej suszyć włosy nieco dłużej, ale strumieniem chłodnego powietrza. Warto również kupić model zaopatrzony w jonizator, który wytwarza wewnątrz suszarki strumienie jonów otaczających i pielęgnujących włosy. Emitowane jony nie dopuszczają do elektryzowania się włosów i sprawiają, że są one miękkie i gładkie.
W okresie zimowym u wielu osób nagle pojawia się lub nasila łupież. Przyczyną łupieżu jest zwykle grzyb mikroskopowy Pityrosporum ovale. Ten mikroorganizm występuje na skórze głowy każdego człowieka, ale w sprzyjających warunkach zaczyna się nadmiernie namnażać. Zimą może być to spowodowane noszeniem czapek ze sztucznych włókien, które nie pozwalają skórze głowy „oddychać”, lub po prostu naszą słabszą odpornością. W przypadku łupieżu należy sięgnąć po szampony dermatologiczne zawierające dziegieć, pirytionian cynku, siarczek selenu lub ketokonazol. Po ustąpieniu problemu szampon przeciwłupieżowy należy stosować zapobiegawczo przez kilka tygodni, np. przy co drugim lub co trzecim myciu włosów.
Zimą powietrze w naszych domach jest bardzo wysuszone, co niestety także wywiera wpływ na wygląd skóry i włosów. Dobrze jest więc zadbać o właściwą wilgotność pomieszczeń, w których przebywamy. Należy je często wietrzyć, na kaloryferach można zawiesić specjalne pojemniki z wodą lub choćby wilgotne ręczniki. Trzeba też nawadniać organizm od wewnątrz, czyli po prostu w ciągu dnia często popijać wodę mineralną.
Kondycję naszych włosów może też osłabić nieprawidłowa dieta. W zimie jemy bowiem mniej owoców i warzyw, a więcej wysokokalorycznych produktów, które nie dostarczają odpowiedniej ilości witamin i mikroelementów. Warto więc wzbogacić zimową dietę na przykład w różnorodne kiełki (pszenicy, słonecznika, rzodkiewki, brokułów), które są skarbnicą wielu dobroczynnych substancji odżywczych. Kiełki można wyhodować samemu lub kupić w sklepach ze zdrową żywnością i dodawać je do kanapek lub sałatek. Dla zdrowia naszych włosów dobrze jest zjadać na śniadanie odżywczą owsiankę, do której można dodać pestki słonecznika, dyni lub orzechy.

------------------

źródło:kafeteria.pl
22:24, mroofka2 , Włosy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 grudnia 2006
Drożdże - sposób na urodę i zdrowie

Drożdże (Saccharomyces cerevisiae) są jednokomórkowymi grzybami rozmnażającymi się przez pączkowanie. W sprzyjających warunkach komórki drożdży pączkują bardzo szybko, stąd powiedzenie „rośnie jak na drożdżach”.
Drożdże od wieków miały bardzo duże znaczenie gospodarcze. Właściwości fermentacyjne drożdży piekarniczych, piwowarskich i winiarskich były i są wykorzystywane na szeroką skalę w przemyśle spożywczym.
Najwięcej wartości odżywczych mają drożdże piwowarskie, czym znacznie przewyższają drożdże piekarnicze. Wiele osób wierzy jednak w dobroczynne działanie kuracji polegającej na piciu napoju sporządzonego przez zalanie drożdży piekarniczych ciepłą wodą lub mlekiem z dodatkiem cukru. Taki napój drożdżowy może przynieść więcej szkody niż pożytku. Drożdże zaczynają bowiem fermentować w naszym przewodzie pokarmowym i dopóki nie zostaną strawione, mogą spowodować przykre dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Dodatkowo żywe komórki drożdży pobierają z naszego organizmu witaminy z grupy B, szczególnie B1 i biotynę. Jeżeli chcemy samodzielnie przygotować napój drożdżowy, należy drożdże piekarnicze po prostu „zabić”, czyli zalać wrzątkiem.
Drożdże piwowarskie (zwane również piwnymi lub browarnianymi) możemy kupić w aptekach w postaci pastylek. Uzyskuje się je jako produkt uboczny przy produkcji piwa. W procesie obróbki farmaceutycznej zostają one oczyszczone i pozbawione goryczy, która pochodzi ze złożonych związków chemicznych zawartych w szyszkach chmielu. Dodatkowo obniża się w nich zawartość kwasów nukleinowych, ponieważ ich nadmiar jest szkodliwy – może spowodować wystąpienie skazy moczanowej.
Drożdże piwowarskie są źródłem łatwo przyswajalnego białka. Zawierają prawie cały zestaw witamin z grupy B oraz wiele substancji mineralnych – fosfor, cynk, magnez, żelazo, potas, selen i chrom. Ze względu na bogaty skład drożdże piwne są idealnym suplementem diety w przypadku problemów ze skórą lub włosami. Witaminy z grupy B biorą udział w przemianach węglowodanów, tłuszczów i białek. Są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania skóry i błon śluzowych. Mogą zapobiegać nadmiernemu przetłuszczaniu się skóry i włosów.
Wśród witamin z grupy B drożdże piwne zawierają biotynę (witaminę H), która przywraca włosom sprężystość, pomaga hamować ich siwienie i wypadanie. Jej niedobór może powodować zmiany łuszczycowe skóry oraz powstawanie przebarwień skórnych. Drożdże piwowarskie są również źródłem kwasu pantotenowego, zwanego także witaminą B5. Objawem niedoboru tej substancji może być wypadanie włosów i ich przedwczesne siwienie. Ponadto obecny w drożdżach cynk jest niezbędny dla prawidłowego wzrostu włosów. Jest również stosowany w leczeniu nadmiernie przetłuszczającej się i trądzikowej cery.
Drożdże piwne są bogatym źródłem chromu, który wchodzi w skład tzw. czynnika tolerancji glukozy. Jego działanie polega na tym, że razem z insuliną ułatwia transportowanie glukozy do komórek organizmu. Niedobór chromu powoduje zaburzenia tego mechanizmu i w rezultacie wahania poziomu cukru we krwi. Chrom pomaga kontrolować poziom cukru we krwi, dlatego zaleca się jego podawanie w przypadku cukrzycy oraz hipoglikemii.
W ostatnich latach chrom zrobił również wielką karierę jako środek wspomagający odchudzanie. Dzięki zdolności regulacji poziomu cukru we krwi może być pomocny w ograniczaniu napadów wilczego głodu, pojadania pomiędzy posiłkami oraz nadmiernego apetytu na słodycze. Ze względu na zawartość łatwo przyswajalnego chromu drożdże piwowarskie warto stosować podczas odchudzania. Dodatkowo są one źródłem wielu substancji odżywczych, których pozbawiamy organizm podczas restrykcyjnych diet.
Drożdżowe pastylki polecane są w leczeniu wielu dolegliwości. Łagodzą stany migrenowe, są pomocne w leczeniu chorób układu krążenia, stymulują działanie układu odpornościowego. Drożdże są polecane osobom nadpobudliwym, nerwowym, pomagają również w leczeniu bezsenności. Poprawiają koncentrację, więc mogą być stosowane np. podczas intensywnej nauki.
---------------------

źródło:kafeteria.pl
poniedziałek, 27 listopada 2006
ZMIEŃ METRYKĘ
Dbałość o skórę od wczesnej młodości to jak dobra lokata w banku. Z czasem będzie procentować dobrą kondycją oraz młodym wyglądem bez względu na wiek. Zobacz, jak obchodzić się ze skórą w wieku lat 20, 30 i 40.
20 lat i więcej
Od tego, jak pielęgnujesz skórę w młodości, będzie zależał twój wygląd w wieku dojrzałym. Łatwiej zapobiegać zmarszczkom, niż je wygładzać. Skóra ma dobrą pamięć - po latach nie tylko przypomni zaniedbania, ale też odwdzięczy się za troskliwą pielęgnację.
Skóra 20-latki jest w szczytowej formie - gładka i jędrna. Włókna kolagenowe oraz elastynowe są nienaruszone, ale wokół oczu mogą pojawiać się pierwsze zmarszczki mimiczne. Po trądziku nie ma już śladu lub jest łagodniejszy. Najczęściej cera jest mieszana, rzadziej sucha. Najwięcej problemów może przysparzać łojotok. Twarz staje się błyszcząca, ma kolor ziemisty, a pory skórne są rozszerzone.
Nawilżaj i chroń
To dwa najważniejsze przykazania. Od wczesnych lat skóra potrzebuje składników zatrzymujących wodę i tych, które ją nawilżają. Stosuj kremy z kolagenem, który działa jak mokry kompres, zapobiegający wysuszeniu skóry. Dobre są preparaty z ceramidami. Wspomagają "cement" międzykomórkowy naskórka, zabezpieczający przed utratą wody i szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Przed wysuszeniem chronią kremy z kwasem hialuronowym, bo wiąże on wodę.
Po 20. roku życia warto już zapobiegać zmarszczkom. Taką rolę spełniają preparaty ochronne, które nie dopuszczają do szkodliwego działania promieni UV i zanieczyszczonego środowiska. Dobry krem powinien zawierać wysokie filtry UVA/UVB. Stosuj go niezależnie od pory roku, bo codzienny kontakt ze słońcem (nawet przez chmury) jest niebezpieczniejszy dla skóry niż krótkotrwałe opalanie się na plaży. Skutecznym składnikiem opóźniającym powstawanie zmarszczek jest retinol, czyli witamina A, oraz jej pochodne. Preparaty z retinolem doskonale działają na tłustą cerę. Ponadto chronią i zwiększają aktywność komórek produkujących kolagen.
30 lat i więcej
Co dziesięć lat nasza skóra staje się cieńsza o około sześć procent. Po trzydziestce jest delikatniejsza, a także mniej elastyczna. Drobne zmarszczki mimiczne pojawiają się w okolicy oczu i na czole. Zaczynają być widoczne bruzdy nosowo-wargowe. Skóra nie promienieje jak dziesięć lat temu, jest matowa, czasem zaczerwieniona, z rozszerzonymi naczynkami. Agresywne czynniki zewnętrzne osłabiają jej mechanizmy obronne. Komórki nie odnawiają się już tak szybko, spada produkcja lipidów, które odpowiadają za prawidłowe natłuszczenie skóry. Cera staje się coraz bardziej sucha. Zmniejsza się ilość kolagenu, a w efekcie spada poziom wilgoci w skórze, który decyduje o utrzymaniu młodego wyglądu.
Witaminy i kwasy
Kontynuuj podjęty wcześniej program zapobiegania zmarszczkom. Twarzy przyda się kuracja kremem z witaminą C. Rozjaśni cerę oraz pobudzi syntezę włókien kolagenowych i elastynowych. Zwalcza też wolne rodniki, będące przyczyną starzenia się skóry. Witamina C poprawia nawilżenie suchej skóry. Ma też zdolność uszczelniania naczynek krwionośnych. Dobre właściwości przeciwzmarszczkowe mają kwasy owocowe, a zwłaszcza kwas glikolowy. Delikatnie złuszcza skórę, sprzyjając szybszej odnowie naskórka, rozjaśnieniu skóry i spłyceniu zmarszczek. Poprawia jędrność i elastyczność skóry oraz doskonale ją nawilża.
40 lat minęło
Gdy przybywa ci lat, coraz bardziej zmienia się struktura włókien kolagenowych i elastynowych - cera traci jędrność i sprężystość, a drobne linie i zmarszczki pogłębiają się. Zmniejsza się aktywność gruczołów łojowych, skóra ma znacznie cieńszą warstwę ochronną. Cera staje się sucha i traci swą naturalną odporność. Ale największe zmiany zachodzą w okresie menopauzy, czyli ok. 50. roku życia. Na skutek mniejszej produkcji estrogenu, skóra zaczyna gwałtownie się starzeć. Spada zawartość kolagenu, spowalnia się regeneracja komórek i tkanek. W szybkim tempie zaczyna przybywać zmarszczek, słabną mechanizmy obronne skóry, a także zdolność do neutralizacji wolnych rodników. Komórki dzielą się i rosną wolniej, a cykl odnowy naskórka wydłuża się ponad dwukrotnie. Z czasem pogarsza się także krążenie skórne.
Silne uderzenie
Po czterdziestce postaw na silne odżywienie skóry. Duża ilość aktywnych składników w kremie potrafi skutecznie ją odmłodzić. Bardzo wysokie stężenie witamin C, E czy retinolu w jednym preparacie to prawdziwa odżywka. Warto zmieniać kosmetyki w poszukiwaniu nowych składników i ich skutecznych kombinacji. Trzymanie się jednego kremu nie da skórze impulsu do zmian na lepsze. Zafunduj sobie kurację w ampułkach lub serum. Są to bardzo silnie skoncentrowane kosmetyki dostarczające skórze całą moc wartościowych składników, jak wyciągi roślinne, proteiny, witaminy, mikroelementy. Kurację stosuj przez 2-3 tygodnie, nawet cztery razy w roku. Preparat nakładaj wieczorem, pod krem. W nocy procesy regeneracji skóry przebiegają najintensywniej. W efekcie kuracji skóra staje się gładka, a zmarszczki płytsze.

-------------
Źródło: Naj nr 38/2006
sobota, 18 listopada 2006
Czy umiesz się golić?
Codzienne golenie zarostu na twarzy jest najbardziej banalną czynnością, jaką wykonuje codziennie setki milionów mężczyzn na całym świecie. Niektórzy chłopcy golą się regularnie już od 16-stego roku życia, inni nieco później lub nawet wcześniej. Golenie jest rytuałem i rutyną i wydawałoby się, że niewiele można na ten temat powiedzieć. A jednak! Dla sporej części mężczyzn usuwanie zarostu jest zabiegiem bardzo nieprzyjemnym i uciążliwym, wręcz męczarnią. Skóra po każdym goleniu pokryta jest zadrapaniami, krwawiącymi rankami i czerwonymi plamami. Na dodatek - wcale nie jest gładka! Dlatego, podajemy pod rozwagę kilka praktycznych rad, dotyczących najbardziej męskiego z męskich zajęcia:
*Golić należy się po porannym prysznicu - nigdy zaś przed. Powód jest prosty: Gorąca woda, para, mydło zmiękczają rżysko na naszej twarzy i otwierają pory. Po kąpieli, skóra jest rozluźniona i znacznie łatwiej usunąć jest z niej zarost.
*Twarz należy umyć łagodnym mydłem o neutralnym współczynniku kwaśności. Pomoże ono usunąć wszystkie łuszczące się cząstki skóry, brud i zbędny tłuszcz.
*Piankę do golenia lub żel trzeba używać oszczędnie i wcierać "pod włos", czyli w kierunku przeciwnym do tego, w którym rośnie. Po nałożeniu na mokrą skórę, poczekać kilkanaście sekund. Najważniejszym instrumentem w walce z zarostem jest maszynka do golenia. Nic tak bardzo nie szkodzi skórze twarzy jak tępe i tandetnie wykonane ostrza. Dlatego, kupować należy maszynki najwyższej jakości (np. Gillette Mach 3), które choć drogie, nie zużywają się tak szybko. Przed goleniem, maszynkę należy zwilżyć gorącą wodą, by nie przyklejał się do niej krem do golenia.
*Maszynkę trzeba utrzymywać w idealnej czystości - podobnie jak szczoteczkę do zębów. W więc żadnych pokładów zaschniętej starej pianki i rdzy!
*Maszynki "jednorazówki" są zazwyczaj kiepskiej jakości.
*Zarost najlepiej usuwa się "pod włos"!!!!!;)))
*Maszynki nie należy zbyt silnie przyciskać do skóry.
*Przed wyborem właściwego kremu lub żelu do golenia warto przetestować kilka różnych produktów i trzymać się tego, który jest najskuteczniejszy.
Każdy mężczyzna wypracowuje z czasem swoją własną kolejność golenia różnych partii twarzy. Z akademickiego punktu widzenia, prawidłowa kolejność wygląda następująco:
*Policzki
*Szyja (która jest najdelikatniejsza i wymaga szczególnie starannego potraktowania pianką, żelem lub kremem)
*Obszar wokół warg i broda gdzie zarost jest najsilniejszy
Już tylko niewielu mężczyzn używa brzytwy. Cieszą się z tego mali chłopcy, bowiem pas do ostrzenia brzytwy, przez stulecia służył do wymierzania kary. Warto się jednak zastanowić nad przywróceniem do łask... pędzla. Nakładanie pianki przy pomocy dobrego pędzla to jednocześnie masaż dla skóry zmiękczający ją i głęboko oczyszczający pory. Dobry pędzel można kupić w każdej szanującej się drogerii. Po goleniu użyć można zwykłego płynu after shave lub mleczka after shave. Kosmetyków po goleniu jest mnóstwo. "Razor burn relief" uspokaja podrażnienia. "After shave gel" dostarcza skórze wilgoci. "Instant moisture complex with UV-protection" chroni twarz przed promieniowaniem słonecznym. I jeszcze informacja dla tych, którzy golą się maszynką elektryczną: Koniecznie używajcie "pre-shave lotion", która "nastrasza" zarost przed goleniem i sprawia, że łatwiej go usunąć.
Na koniec kosmetyki twarzy, każdy szanujący się facet powinien usunąć włoski z nosa i uszu. Nie ma nic bardziej nieestetycznego, jak wyglądające z nozdrzy i małżowin usznych miotełki. Na rynku oferowane są nawet specjalne golarki do nosa - ale jest to zbędny luksus. Wystarczy zwykła pęseta.
----------------------
Opracował: Tomek Juszkowski
czwartek, 16 listopada 2006
Pielęgnacja paznokci - część I

źródło:asp.edu.pl
Najczęstsze problemy z paznokciami, to zmiana koloru płytki, pojawienie się przebarwień, plamek i bruzd, nadmierne rozdwojenie i łamliwość. W przypadku zdrowych paznokci wyżej wymienione problemy się nie pojawiają, płytka ma jasnoróżowy kolor, jest lekko błyszcząca i twarda, a wzrost płytki wynosi ok. 1 mm tygodniowo. Niestety wiele kobiet nie może poszczycić się idealnie zdrowymi, długimi paznokciami.
Jakie są zatem przyczyny problemów z paznokciami?
Są to przede wszystkim:
- Niedostateczna pielęgnacja zewnętrzna (nieumiejętne/nieregularne używanie narzędzi i produktów pielęgnacyjnych - np. zbyt częste stosowanie ciemnych lakierów bez uprzedniego nałożenia podkładu, niewłaściwe usuwanie skórek),
- Niedobór składników odżywczych w organizmie (W wyniku przebytej choroby, stosowania niewłaściwej diety)
- Dehydratacja, czyli odwodnienie (W wyniku kontaktu dłoni z detergentami, produktami chemii gospodarczej),
Pielęgnacja zewnętrzna Istnieje kilka sposobów na to, aby wzmocnić paznokcie od zewnątrz. Pamiętajmy jednak, że sama płytka paznokcia jest martwa, więc nie możemy mówić tutaj o odżywianiu. Odżywianą częścią paznokcia jest macierz, płytkę natomiast możemy nawilżać i wygładzać.
1. Zabiegi pielęgnacyjne
Możemy je wykonać samodzielnie, w domu lub u specjalisty. Najczęściej wykonywanymi zabiegami w gabinetach kosmetycznych są zabiegi odżywczo-pielęgnacyjne z parafiną oraz odżywczo-nawilżające. Doskonałe efekty dają również regularnie wykonywane podobne zabiegi w domu 2. Stosowanie odżywek
Odżywki regenerują płytkę, a regularne ich stosowanie skutkuje wyraźnym wzmocnieniem paznokci. Na rynku dostępnych jest bardzo dużo, różnego typu odżywek, które powinnyśmy wybierać w zależności od naszych indywidualnych potrzeb. I tak, mamy odżywki do paznokci rozdwajających się, kruchych i łamliwych, wyrównujące powierzchnię, pobudzające wzrost, i wiele innych. Najczęstszymi składnikami odżywek są: witaminy A, E, C, F, B5, wapń, związki krzemu i silikonu, proteiny. Pamiętajmy, aby zawsze nakładać odżywkę na niepomalowane, czyste i suche paznokcie.
3. Codzienna pielęgnacja
Każdego dnia, podczas mycia rąk, warto stosować nawilżające mydełka (np. glicerynowe) oraz kremy do rąk i paznokci.
4. Ogólne rady dotyczące pielęgnacji paznokci:
- Wybieraj wyłącznie zmywacze bez acetonu,
- Do wszystkich prac domowych zakładaj rękawiczki,
- Zrezygnuj z metalowych pilniczków do paznokci, na rzecz mineralnych lub szklanych,
- Jeżeli regularnie malujesz paznokcie, zainwestujmy w dobrą bazę oraz utwardzacz.


--------------------
źródło: kosmetologia.net