Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresownie... I.Kant
Online Slots
UK Casinos


Google.pl

Swiat Polska


Zadaj pytanie



SONDA
Okres wiosenno-letni sprawia ze...

Zaczynam dbac o siebie.Duzo cwicze, ide do kosmetyczki i fryzjera
Dbam szczegolnie o włosy i skore głowy.
Zawsze dbam o siebie bez wzgledu na pore roku.
Nie zwracam na takie rzeczy przesadnej uwagi.
wtorek, 20 lutego 2007
SZMINKA
Najprostszy trik na szybką zmianę wizerunku? Szminka w kolorze mocnej czerwieni, fioletu lub fuksji. Kolory są inspirowane makijażami gwiazd z lat 50.

Czerwone usta to znak rozpoznawczy wielu gwiazd, takich jak Coco Chanel, Paloma Picasso, a dzisiaj chociażby Gwen Stefani czy Monica Bellucci. "Wszystkie je łączy jedno - kobiecość i seksapil, a jednocześnie siła i charakter" - mówi Agata Kalbarczyk, makijażystka L'Oréal Paris. Intensywne kolory szminek to wyzwanie dla dziewczyny, która się na nie decyduje. To kolory dla odważnych, bo jaskrawoczerwone usta nie pozwolą ci wtopić się w tłum. I o to właśnie chodzi! Co jest najfajniejsze, taki makijaż nie jest przeznaczony wyłącznie na wieczór. Żywe kolory ust są świetne i na co dzień. Do pracy (o ile twój szef nie należy do tych konserwatywnych), na weekendowe zakupy lub spacer z przyjaciółmi. No i przede wszystkim na randkę. Zwłaszcza wtedy odstaw na bok swój codzienny, nierzucający się w oczy makijaż i postaw na kolor. Gwarantujemy, natychmiast poczujesz się nie tylko seksowna, ale i stylowa.

Zabawa odcieniami
Jaki kolor wybrać? "Jest jedna generalna reguła dotycząca szminki i odcienia skóry - mówi makijażystka gwiazd Pat McGrath. - Łącz ciepłe kolory z ciepłym odcieniem karnacji, a chłodne z chłodnym. Najczęściej blada skóra wygląda najpiękniej z kolorami czerwieni i różu w zimnym odcieniu. Jeśli twoja skóra jest delikatnie czerwonawa albo z naturalnymi rumieńcami, wybierz jasny, żywy róż lub fiolet. A oliwkowa karnacja najlepiej komponuje się z koralowymi, pomarańczowoczerwonymi szminkami" - dodaje wizażystka. Ta reguła ma jednak wyjątki. Jesteś brunetką i nosisz tylko szminki w ciepłych złotawych odcieniach? A może blondynką i nigdy nie umalujesz ust żadną inną szminką, która nie ma odcienia chłodnego różu? "W tym sezonie czas zmienić przyzwyczajenia!" - namawia Agata Kalbarczyk. Dobieraj kolory w zależności od nastroju, ubrania czy okazji, a przy ich wyborze kieruj się intuicją, ona podpowie ci, w czym będziesz najlepiej wyglądała.

Szybki kurs malowania
Nawet najlepsi malarze przed rozpoczęciem malowania zaczynają od szkicowania. Ty zacznij więc od miękkiej kremowej konturówki. Zaznacz nią delikatnie kształt warg, rysując linię od środka ust do kącików. Następnie sięgnij po pędzelek - w tym sezonie to mus. Dwie warstwy szminki zapewnią twoim wargom trwały, intensywny i mięsisty kolor.

Błysk czy mat?
Wszystko zależy od efektu, jaki chcesz osiągnąć. Pełne połysku kolorowe usta są superseksowne. Obecnie wiele firm kosmetycznych ma w swojej ofercie szminki, które działają niczym nawilżający balsam. Nie tylko cudownie nabłyszczają usta, ale i odżywiają je. Polecamy szminkę Rich Moisture (Rimmel, 16 zł) czy Hydra Extreme (Maybelline, 18 zł). "Matowe usta w kolorze - jak mówi Agata - to arystokracja makijażu. W tym sezonie najlepiej wyglądają w zestawieniu z modną szarością ubrań jako jedyny akcent koloru. Jak je zrobić? Pomaluj usta kremową szminką (ważne, żeby nie była zbyt błyszcząca) i odciśnij w chusteczkę. Efekt? Twoje usta wyglądają jak po namiętnych pocałunkach.

Szminka & spółka
Może ci się wydawać, że mocny makijaż ust będzie wymagał od ciebie wyrzeczeń co do wyglądu reszty twarzy. Tak było kiedyś. Teraz już nie musisz łączyć koloru szminki z różem o podobnej tonacji. Baw się konwencjami, ale ostrożnie. Policzki w odcieniu brzoskwini i chłodna różowa szminka na ustach mogą dać superefekt, jeśli tylko będą pomalowane z umiarem. Nie musisz też wcale przy szmince unikać mocnego makijażu oka. Tylko wtedy dawkuj ją w subtelnym kolorze. Na wybiegach w tym sezonie, między innymi u Johna Galliano, pojawiły się intensywne makijaże całej twarzy. Taki make-up jest bardzo glamour, ale wymaga sporej odwagi i pasuje raczej na klubowe szaleństwo, a nie na co dzień. Najbardziej glamour są odcienie czerwonego wina, dojrzałej śliwki i fuksji.

----------------

źródło: Fiona Tuszyńska www.glamour.kobieta.pl
wtorek, 06 lutego 2007
Witamina A


Została odkryta w 1931 roku!!!

Jak działa:
-zapobiega "kurzej ślepocie"
-poprawia stan nabłonka skóry
-wpływa korzystnie na układ immunologiczny
-wpływa korzystnie na syntezę białek, lipidów, hormonów a szczególnie hormonów tarczycy
-bierze udział we wzroście kości, włosów, zębów i dziąseł
-pomaga w leczeniu rozedmy płuc i nadczynności tarczycy
-pomaga w usuwaniu plam starczych na skórze
-pomaga w leczeniu trądziku, zmarszczek, czyraczności i otwartych owrzodzeń

Jej brak powoduje:
-wysychanie spojówek
-suchość skóry
-suchość włosów
-złe widzenie
-zahamowanie wzrostu
-częste infekcje
-wolno rosnące paznokcie i włosy
-odczuwalne pieczenie pod powiekami. Pojawia się gęsia skórka występująca na ramionach, w okolicy łokci, kolan, podudzi.

Jej nadmiar powoduje:
-anoreksję
-zaburzenia wzrostu:
-suchość skóry z nadmiernym wypadaniem włosów
-obrzęk i ból stawów oraz kości
-powiększenie wątroby i śledziony, bóle brzucha,bóle głowy, nudności, pękanie ust
-beta karoten!!!!!zwiększa ryzyko zachorowania na raka płuc i choroby serca!!!!

Wystepuje w:
maśle, mleku, jajkach, wątrobach, jeŻynach:))))

piątek, 26 stycznia 2007
Co lubią włosy?


Włosy będą się miały doskonale, gdy:

- w jedzeniu nie zabraknie witamin i mikroelementów. Szczególnie potrzeba im witamin A i B, krzemu, magnezu, siarki oraz cynku. Naukowcy odkryli, że w procesie budowy włosa ważną rolę odgrywa witamina H (biotyna), której naturalnym źródłem są: mleko, kalafiory, pszenica, kiszona kapusta, drożdże. Uwzględnij te produkty w swojej diecie.
- godnym polecenia i starym jak świat sposobem na ratowanie włosów nadmiernie wypadających jest wcieranie przed myciem we włosy i skórę głowy papki z drożdży piekarniczych. Taki drożdżowy masaż pomaga odzyskać im ładny połysk i zdrowy wygląd.
- będziesz traktować je łagodnie - nie szarp ich w czasie rozczesywania i układania, nie wycieraj za mocno ręcznikiem.

Włosy lubią, gdy:

- myjesz je w letniej wodzie. Chłodny prysznic nada im ładny połysk.
- bardzo dokładnie spłukujesz resztki szamponu, lakieru, pianki i innych środków używanych do utrwalania fryzury. Są wtedy lekkie i puszyste.

Włosy nie znoszą, gdy:

- myjesz je zbyt ciepłą wodą. Wysoka temperatura wzmaga wydzielanie łoju i wtedy szybciej się przetłuszczają.
- jesz dużo tłustych potraw, słodyczy, albo często pijesz alkohol. Taki sposób odżywiania wzmaga pracę gruczołów łojowych.
- chorujesz i żyjesz w ciągłym stresie. Gdy organizm jest zmęczony i wycieńczony, włosy słabiej rosną i wypadają.
- palisz papierosy i przebywasz w zadymionych pomieszczeniach. Zawarte w nikotynie substancje smoliste osiadają na włosach i powodują ich wysuszanie.
- nosisz nieprzewiewne, ciasne nakrycia głowy, które utrudniają dostęp tlenu i pogarszają ukrwienie skóry.
- zbyt długo przebywasz na słońcu. Promienie ultrafioletowe niszczą pigment i pozbawiają włosy wilgoci.
- upinasz je w kok lub mocno związujesz w koński ogon stale w tym samym miejscu. Obciąża to i osłabia cebulki - w efekcie włosy wypadają.
- suszysz je suszarką zbyt gorącym strumieniem powietrza.

-------------

źródło:kobieta.wp.pl
20:19, mroofka2 , Włosy
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 stycznia 2007
15 reguł noszenia garniturów


I. na wielkie wyjście garnitur wyjściowy. Każdy mężczyzna jakiś garnitur w szafie ma - najczęściej jest to tzw. garnitur uniwersalny. Na większość oficjalnych okazji typu: spotkanie biznesowe, kolacja w restauracji, zaręczyny, jest on dobry. Są jednak sytuacje, w których taki codzienny strój, np. w tenisowe prążki, nie wystarczy. Na wystawne przyjęcie, wieczorne formalne spotkanie, kolację z kontrahentami, noc sylwestrową czy bal karnawałowy idź w garniturze wizytowym, określanym też jako wyjściowy lub wieczorowy. Włóż go również wówczas, gdy na zaproszeniu pojawi się informacja "semi-formal" lub "informal". Uwaga: "nieformalność" w tym przypadku nie jest żadnym odpowiednikiem casualu, oznacza po prostu tyle, że nie jest wymagany typowy dla panów strój wieczorowy, czyli smoking.

Garnitur wieczorowy plasuje się w modowej hierarchii gdzieś między zwykłym garniturem codziennym a smokingiem. Dlatego naprawdę trzeba wiedzieć "co", "gdzie", "kiedy", "dlaczego" i "jak".
II. w ciemnej tonacji Elegancki garnitur wizytowy jest zawsze w ciemnej tonacji. Dlaczego? Ponieważ występuje się w nim na ogół w sztucznym oświetleniu, a w takim najlepiej sprawdzają się ciemne odcienie. Najmodniejsze w tym sezonie są: ciemna szarość (odcień określany jako "marengo") i atramentowa, węglowa czerń.
III. dyskretna faktura. Elegancja stroni od wszelkiej przesady. Dlatego najlepiej, jeśli wieczorowy garnitur jest gładki. Dopuszczalne są delikatne faktury i minitłoczenia, ale ostentacyjne kontrastowe paski, prążki lub inne ozdoby widoczne z drugiego końca sali - stanowczo nie. Modne wieczorowe garnitury mają ładny, delikatny połysk. To efekt specjalnych tkanin z metalicznymi drobinkami lub nitkami, które chwytają i odbijają światło, gwarantując efekt szlachetnego iskrzenia. Za ostateczny wygląd garnituru odpowiedzialny jest materiał - jego struktura, faktura i kolor. Dobrym i najczęstszym rozwiązaniem jest wełna, która może być opracowana na wiele sposobów. Współzawodniczą z nią materiały hight-tech - z połyskiem, czasem nawet nieco gniecione lub poddawane innym próbom. Wyrafinowane i bardzo współczesne są welwety - na przykład bawełna z domieszką jedwabiu. Sam musisz podjąć decyzję, czy stoisz po stronie klasycznej elegancji, czy też sezonowej ekstrawagancji.
IV. szczupła sylwetka. Obowiązuje moda blisko ciała. Nie oznacza to jednak, że ubrania mają być obcisłe. Chodzi raczej o wrażenie wysmuklenia sylwetki, ale nie za cenę naturalności. Na szczęście ukochany przez wieczór kolor czarny wyszczupla. Podobnie jak dobrze skrojony garnitur.
V. spodnie. Modne fasony mają proste nogawki, bez zaszewek i mankietów.
VI. marynarki. Głęboko wycięte pachy, lekko podwyższone ramiona, zapinane są na dwa lub trzy guziki. Klapy marynarek są lekko wydłużone, uniesione ku górze.
VII. kamizelka? Warto zastanowić się nad kamizelką. Została niemal zupełnie wyparta z mody codziennej, biurowej, ale wieczorem może nadać sylwetce bardziej odświętny charakter. Nie trzeba bać się garniturów trzyczęściowych, pojawiły się w ostatnich sezonach także w kolekcjach tych projektantów, którzy słyną z dopieszczonej mody dla mężczyzn (np. YSL, Zegna). Niezaprzeczalnym atutem kamizelki jest to, że "spina", wyciąga w górę całą sylwetkę, co na pewno docenią mężczyźni z wystającym brzuszkiem.
VIII. najlepsze koszule. Zawsze na miejscu będzie koszula śnieżnobiała (najbezpieczniejszy duet z każdym garniturem). Robi ona doskonałe wrażenie zwłaszcza wtedy, kiedy ma podwójne, tzw. francuskie, mankiety - obowiązkowo nosi się do nich spinki. Oprócz bieli oko będą przyciągać również kolory czerwonego wina, ciemnego fioletu, atramentu. Można postawić na sylwetkę "monochromatyczną" - na przykład szary garnitur i szara koszula. Warto jednak wtedy zagrać różnymi fakturami i efektami, np.: garnitur wykonany z tkaniny z połyskiem i matowa koszula. Sprawdzą się również koszule w prążki, ale w bardziej "odświętnym" wydaniu - na przykład ciekawie opalizujące czy dyskretnie przetykane złotą nicią. Kołnierzyk to zarówno wydłużony kent (zwłaszcza przy białych koszulach), jak i rozłożysty model włoski prezentujący się świetnie w każdej kolorystyce. Ten ostatni wymaga szerszego węzła krawata.
IX. spinki. Najbardziej eleganckie koszule mają mankiety zapinane na spinki - najlepiej z pojedynczym motywem (po jednej stronie), tak jak dekoracyjny guzik. Mogą mieć kształt kwadratu, owalu, wielokąta, być płaskie lub wypukłe. Najmodniejsze jest srebro lub blade, zmatowione złoto z czarnym kamieniem bądź macicą perłową. Idealnie, jeśli kolor spinek współgra z resztą stroju (czerń zarówno w przypadku garnituru, jak i spinek będzie więc bezpieczna, ale srebrno-czarne lub srebrno-perłowe spinki pasują też do garnituru szarego).
X. zbędne dodatki. Stara szkoła elegancji mówi, by w kieszonce marynarki umieścić tzw. poszetkę (od franc. "pochette"), a więc chusteczkę, ale dziś takie rozwiązanie trąci myszką. Podobnie jest ze spinką do krawata. Niektórzy panowie co prawda je uwielbiają, ale - szczerze mówiąc - my nie widzimy w nich znamion elegancji. Walory użytkowe, owszem - ponieważ spina krawat, jest szansa, że nie zamoczy się go w barszczyku.
XI. krawat. Obowiązkowo jedwabny, może mieć wytłoczone żakardowe wzory. Modne są desenie typu "ton w ton", co oznacza, że motywy na krawacie mają ten sam kolor, co sam krawat (ewentualnie delikatnie inny odcień). Cała zabawa polega na żonglowaniu efektami "błysk i mat". Pamiętaj o zasadzie, że jeśli koszula ma wzory, to krawat niech pozostanie gładki - i odwrotnie: jeśli koszula jest bez deseni, to dobrze, by zagrał jakiś element, na przykład bardziej dekoracyjny krawat.
XII. buty. Partnerem garnituru wyjściowego są czarne, sznurowane oksfordy, skórzane półbuty na cienkiej podeszwie (również skórzanej). Dopuszczalne są również zwykłe półbuty, czasem z doszywanym noskiem, ale zrobione na wysoki połysk. W żadnym wypadku buty nie mogą mieć dziurkowań - takie modele nosi się jedynie w ciągu dnia.
XIII. Pasek. Powinien być dyskretny, najlepiejczarny, skórzany z klasyczną, mosiężną lub srebrną, niezbyt ciężką klamrą. Kolor paska starajmy się dopasować do koloru butów.
XIV. Jak kupować? Zwróć uwagę przede wszystkim na to, czy garnitur dobrze na tobie leży i czy dobrze się w nim czujesz - spójrz na siebie z przodu, z boku, z tyłu. Nic nie może cię uwierać, ciągnąć ani się marszczyć. Przed lustrem trzeba się trochę poruszać - pochodzić, schylić się, ukucnąć. Nogawki spodni powinny łamać się na bucie (co najwyżej trzy zagięcia na froncie), z tyłu mają sięgać do połowy obcasa. Rękaw marynarki musi dotykać linii nadgarstka, spod niego zawsze powinien wystawać mankiet koszuli - około pół centymetra w przypadku koszul z mankietem pojedynczym i jeden centymetr dla tych z mankietem podwójnym. Wypada to mniej więcej w okolicy nasady kciuka.
XV. Jak nosić? Obowiązkowo nie zapinaj ostatniego, najniższego guzika w marynarce. Ta sama zasada dotyczy ostatniego guzika w kamizelce. Siedząc przy stole, marynarkę można rozpiąć, ale wstając (do tańca, do toastu), trzeba ją zapiąć - pomijając oczywiście ostatni guzik.

------------------

źródło:serwisy.gazeta.pl/logo/1,66909,3819381.html
niedziela, 07 stycznia 2007
Ciepło włóczki zimową porą


Powrót mody na robótki na drutach
Już wkrótce znów docenimy piękno i ciepło własnoręcznie wykonanych włóczkowych szalików i swetrów. Przydadzą się podczas spacerów w mroźne, zimowe wieczory czy szaleństw na nartach z przyjaciółmi i rodziną. Kolorowe czapki i nauszniki dla maluchów czy dziergane kaszkiety dla nastolatek to obecnie najnowszy trend w modzie.

Robótki ręczne - do niedawna zapomniane - obecnie stały się pasją 24 milionów Amerykanów, w tym wielu gwiazd z pierwszych stron gazet. Moda na robótki przeżywa najprawdziwszy BOOM nie tylko w USA, ale także w Polsce! Obok oryginalnego pomysłu najważniejsze są doskonałej jakości włóczki - fantazyjne, o interesujących splotach i bogatej kolorystyce (np. włóczki Schachenmayer, Gedifra) lub tradycyjne (np. Red Heart) oraz cała gama niezbędnych dodatków pasmanteryjnych (wszystkie znajdziemy w bogatej ofercie firmy Coats Polska).

Wszystko to, co wykonamy sami, cieszy nas bardziej niż najdroższy przedmiot kupiony w sklepie. Oprócz satysfakcji z misternie wydzierganego na drutach swetra, szalika czy torebki, robótki ręczne to coraz modniejsze hobby, doskonały relaks, a nawet... metoda terapeutyczna.

Są obecne w polskiej kulturze od pokoleń. Kiedyś tajniki dzierganych rękodzieł przekazywano sobie ustnie, głównie na dworach i w klasztorach. Dziś stały się atrakcyjnym sposobem spędzania wolnego czasu, miłośniczki fachu są coraz młodsze, a zalety robótek zaczęli doceniać nawet mężczyźni(!).

Zawsze sądziłaś, że nie masz do nich cierpliwości. Nie chciałaś się denerwować, więc nawet nie próbowałaś. Ale... zastanawia cię, co takiego zachwyciło Julię Roberts, Madonnę czy Cameron Diaz, że robótki stały się ich pasją? Jak znajduje na nie czas Madeleine Albright? Także w Polsce miłośniczek szydełka i drutów nie brakuje. Obok licznych lokalnych grup czy kółek zainteresowań wyrosła pokaźna internetowa społeczność: mnożą się wypowiedzi na forach, gdzie coraz młodsze internautki poszukują kursów robienia na drutach, szydełkowania i najnowszych wzorów. Są też blogi opisujące wyjątkowość wykonanych własnoręcznie drobiazgów. Koronka, haft, frywolitka, druty czy szydełko dziś nabierają zupełnie innego, młodzieńczego wymiaru.

Aby zawsze były piękne... Własnoręcznie wykonane włóczkowe dzieła wymagają szczególnej pielęgnacji. Musimy pamiętać, że nie tylko swetry, ale także wszystkie inne włóczkowe elementy powinniśmy prać bardzo ostrożnie. Najlepiej robimy to ręcznie, w letniej wodzie z dodatkiem dostępnych na rynku produktów zmiękczających i konserwujących wełnę, a przy okazji nadających ubraniom piękny zapach. W praniu minimalizujemy wszelkie tarcia (gąbkami czy szczotkami), aby nie rozciągnąć delikatnych włókien. Lekko odciśnięty strój wymaga też odpowiedniego suszenia - w pozycji poziomej, aby rzeczy nie straciły oryginalnego fasonu. Nie zapominajmy też o regularnym wietrzeniu szaf, w których przechowujemy włóczkowe wyroby, aby nie dopuścić do pojawienia się moli.

Sposób na jesienną melancholię Pamiętajmy, że dzierganie - znów bardzo modne dzisiaj hobby - ma także zbawienny wpływ na nasz organizm, pozwalając wyciszyć się po długim i stresującym dniu. Poza tym robótki rozwijają spostrzegawczość i poczucie estetyki oraz świetnie wyrabiają sprawność rąk. Eksperci terapii zajęciowej podkreślają efekty lecznicze robótek ręcznych, które - regularnie wykonywane - wpływają na poprawę kondycji psychofizycznej.

Pozostaje więc tylko zaopatrzyć się w najlepszej jakości kolorowe włóczki, kordonki, nici, koraliki, tasiemki, całą gamę pasmanteryjnych dodatków, odrobinę wyobraźni i... do dzieła!

----------------------

źródło:e-kobiety.pl

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9